W SPRAWACH PILNYCH

Czy wójt lub prezydent miasta może powołać swojego zastępcę bez wymaganego doświadczenia zawodowego? Choć rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych przewiduje minimalny sześćletni staż pracy na tym stanowisku, praktyka samorządowa pokazuje, że możliwe są od tego istotne odstępstwa. Wystarczy, że organ wykonawczy gminy uzna je za „uzasadnione”.

Taka sytuacja budzi pytania o granice swobody kadrowej włodarzy, a także o spójność i przejrzystość obowiązujących przepisów. Czy to rzeczywiście legalna furtka, czy może luka, która pozwala omijać standardy kwalifikacyjne? Prawnicy wskazują na poważny problem: brak jasnych mechanizmów kontroli decyzji o powołaniu zastępcy z pominięciem formalnych wymogów.

Podstawa prawna – wymagania kwalifikacyjne dla zastępców

Zastępca wójta, burmistrza lub prezydenta miasta pełni funkcję jednoosobowego kierownictwa w urzędzie gminy lub miasta i z mocy ustawy o samorządzie gminnym działa z upoważnienia organu wykonawczego. Jego powołanie nie następuje w drodze konkursu, lecz w drodze decyzji personalnej wójta lub prezydenta. Mimo to, zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 marca 2009 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, osoba powoływana na to stanowisko powinna legitymować się co najmniej sześcioletnim stażem pracy, w tym co najmniej trzyletnim stażem na stanowiskach kierowniczych.

Wymóg ten wpisuje się w ogólną zasadę, że osoby pełniące funkcje kierownicze w administracji publicznej powinny posiadać odpowiednie przygotowanie zawodowe, gwarantujące należyte wykonywanie zadań o charakterze organizacyjnym, prawnym i politycznym. W przypadku zastępców wójta czy prezydenta, chodzi nie tylko o reprezentowanie urzędu, ale również o sprawowanie nadzoru nad wydziałami, podejmowanie decyzji administracyjnych w imieniu organu wykonawczego i realizowanie polityki lokalnej.

Z jednej strony mamy więc formalne wymagania określone w przepisach prawa, z drugiej – specyficzny status zastępcy jako osoby powoływanej, niekoniecznie podporządkowanej ogólnym regulacjom kadrowym stosowanym wobec urzędników samorządowych. To właśnie ten dualizm – formalne wymogi z jednej strony i praktyczna elastyczność w zatrudnianiu z drugiej – tworzy przestrzeń dla możliwych odstępstw i niejasności interpretacyjnych.

Furtka w przepisach – uprawnienie do odstępstwa

Pomimo wyraźnego wskazania w rozporządzeniu wymogu co najmniej sześcioletniego stażu pracy, w praktyce wójt, burmistrz czy prezydent miasta może powołać na stanowisko zastępcy osobę niespełniającą tego kryterium. Jak to możliwe?

Kluczowe znaczenie ma konstrukcja przepisów dotyczących powoływania zastępców oraz sposób, w jaki rozporządzenie odnosi się do tego stanowiska. Rozporządzenie o wynagradzaniu pracowników samorządowych zawiera co prawda katalog wymagań kwalifikacyjnych, lecz odnosi się ono do pracowników samorządowych zatrudnianych na podstawie umowy o pracę lub mianowania. Tymczasem zastępca wójta nie jest zatrudniany w takim trybie – jest powoływany, co w świetle przepisów ustawy o pracownikach samorządowych oznacza, że może podlegać odmiennym zasadom, zwłaszcza w zakresie kwalifikacji.

Dodatkowo, niektóre samorządy powołują się na § 3 ust. 2 wspomnianego rozporządzenia, który przewiduje możliwość odstąpienia od określonych wymagań kwalifikacyjnych, jeżeli jest to „uzasadnione charakterem wykonywanych zadań lub potrzebami jednostki samorządu terytorialnego”. Choć przepis ten jest ogólny i nie dotyczy wprost powołań, w praktyce bywa stosowany jako podstawa do znacznego skrócenia wymaganego stażu, nawet do jednego dnia.

W efekcie powstaje „furtka”, pozwalająca organowi wykonawczemu na arbitralne uznanie, że dana osoba – mimo braku wymaganego doświadczenia – jest odpowiednia do pełnienia funkcji zastępcy. Takie uznaniowe podejście do wymogów kwalifikacyjnych może rodzić poważne konsekwencje: od obniżenia standardów administracyjnych, przez ryzyko nepotyzmu, aż po całkowite obejście celu regulacji prawnych.

Warto zatem zadać pytanie: czy taka elastyczność była zamierzona przez ustawodawcę, czy raczej wynika z nieprecyzyjnej redakcji przepisów? I przede wszystkim – kto ma uprawnienie do oceny legalności takich odstępstw?

Czy takie decyzje podlegają kontroli?

Decyzje o powołaniu zastępcy wójta, burmistrza lub prezydenta miasta z pominięciem wymaganego stażu pracy budzą poważne wątpliwości nie tylko co do zgodności z intencją ustawodawcy, ale przede wszystkim co do możliwości ich skutecznego zakwestionowania. Kluczowe pytanie brzmi: czy i kto może skontrolować legalność takich odstępstw?

Brak prewencyjnej kontroli

W polskim systemie prawnym nie istnieje mechanizm, który umożliwiałby ocenę powołania zastępcy przed objęciem przez niego funkcji. Wójt lub prezydent miasta nie musi uzyskiwać zgody żadnego organu nadzoru, nie ma obowiązku konsultacji ani przedstawienia uzasadnienia swojej decyzji. Tym samym, nawet rażące odstępstwo od wymagań kwalifikacyjnych może pozostać bez natychmiastowej reakcji instytucjonalnej.

Ograniczone możliwości kontroli następczej

W teorii możliwa jest kontrola ze strony:

  • Wojewody, jako organu nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego – jednak wyłącznie w zakresie legalności, a nie celowości czy trafności decyzji.
  • Regionalnej Izby Obrachunkowej, ale jedynie w kontekście wydatków budżetowych (np. nieuzasadnionych wynagrodzeń).
  • Najwyższej Izby Kontroli – przy bardziej kompleksowych audytach zarządzania gminą.
  • Centralnego Biura Antykorupcyjnego, jeśli pojawią się przesłanki do podejrzeń o nepotyzm lub inne nadużycia.

Należy jednak podkreślić, że powołanie osoby niespełniającej wymogów formalnych na stanowisko zastępcy samo w sobie rzadko prowadzi do formalnych sankcji, zwłaszcza jeśli decyzja jest odpowiednio uzasadniona potrzebami jednostki samorządowej.

Problem legitymacji do zaskarżenia

Zasadniczym ograniczeniem jest także brak „skargowego interesu prawnego” po stronie obywateli czy lokalnych radnych. W praktyce oznacza to, że przeciętny mieszkaniec gminy nie ma możliwości wniesienia skutecznej skargi do sądu administracyjnego na powołanie zastępcy, nawet jeśli dostrzega w tym decyzji patologię. Skarżyć mogą jedynie podmioty bezpośrednio zainteresowane – co w tym przypadku praktycznie się nie zdarza.

W konsekwencji mamy do czynienia z istotnym deficytem kontroli: decyzja personalna, która może wpływać na jakość zarządzania publicznego, pozostaje poza realnym nadzorem instytucjonalnym i społecznym. To rodzi pytanie o potrzebę zmiany przepisów i zwiększenia przejrzystości takich działań.

Stanowisko prawników i ekspertów

Środowisko prawnicze i eksperci zajmujący się prawem samorządowym są podzieleni w ocenie dopuszczalności i skutków prawnych skracania wymaganego stażu pracy dla zastępców wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Większość zgadza się jednak co do jednego: obecne przepisy są nieprecyzyjne i pozostawiają zbyt dużą swobodę interpretacyjną, co może prowadzić do nadużyć.

Argumenty za dopuszczalnością odstępstw

Niektórzy eksperci podkreślają, że funkcja zastępcy ma charakter polityczno-zarządczy, a nie czysto urzędniczy. Wskazują, że skoro powołanie następuje z mocy decyzji osobistej wójta lub prezydenta, to logiczne jest, by miał on swobodę w doborze współpracowników. Jak argumentują:

  • Zastępca to stanowisko zaufania politycznego, a nie konkursowe – jak asystenci czy doradcy.
  • Umożliwienie zatrudniania osób z krótszym stażem może otwierać samorządy na młodszych, energicznych i innowacyjnych kandydatów.
  • Wprowadzenie sztywnych wymagań mogłoby ograniczać elastyczność działania gminy, zwłaszcza w sytuacjach nadzwyczajnych.

Argumenty przeciw – ryzyko nadużyć i rozmycie standardów

Zdecydowana większość prawników ostrzega jednak przed skutkami takiej praktyki. Zwracają uwagę, że:

  • Cel regulacji rozporządzenia jest jasny: zapewnienie minimalnych standardów kompetencyjnych w administracji samorządowej.
  • Brak wymaganego doświadczenia może obniżać jakość decyzji podejmowanych przez zastępcę, który nierzadko zarządza wydziałami i reprezentuje gminę na zewnątrz.
  • Brak kontroli i przejrzystości powołań otwiera drogę do nepotyzmu, faworyzowania „swoich” i traktowania urzędów jako narzędzi rozdawania stanowisk.
  • Obecne przepisy pozostawiają pole do instrumentalnego traktowania przepisów o uzasadnieniu potrzebą jednostki, bez jakichkolwiek obiektywnych kryteriów oceny.

Eksperci zgodnie zauważają, że to nie tylko kwestia legalności, ale także standardów etycznych i dobrych praktyk w administracji publicznej. Nawet jeśli formalnie możliwe jest skrócenie stażu, to nie oznacza, że powinno to być normą – zwłaszcza w sytuacji braku mechanizmu sprawdzającego zasadność takich decyzji.

Podsumowując, choć część interpretacji dopuszcza skracanie wymogów kwalifikacyjnych w indywidualnych przypadkach, przeważa przekonanie, że obecny stan prawny wymaga doprecyzowania, by uniknąć patologii kadrowych i zapewnić minimalny poziom profesjonalizmu w samorządach.

Wnioski i możliwe kierunki zmian legislacyjnych

Opisany problem ukazuje istotną lukę w systemie prawnym, która – choć formalnie dopuszczalna – pozostawia pole do arbitralnych decyzji kadrowych w samorządach. Coraz częściej pojawiają się głosy, że taki stan rzeczy osłabia zaufanie do administracji lokalnej, prowadzi do niejasnych standardów zatrudnienia i może sprzyjać nadużyciom. Pojawia się więc pytanie: jak poprawić prawo, by zapewnić większą przejrzystość i odpowiedzialność za powołania na stanowiska zastępców?

Doprecyzowanie przepisów

Najczęściej postulowaną zmianą jest nowelizacja rozporządzenia w zakresie wymagań kwalifikacyjnych. Propozycje obejmują:

  • jasne rozróżnienie między stanowiskami powoływanymi a zatrudnianymi – z precyzyjnym wskazaniem, czy i w jakim zakresie wymagania mogą być modyfikowane,
  • określenie konkretnych warunków dopuszczających odstępstwo od minimalnego stażu pracy (np. kryzys kadrowy, sytuacja wyjątkowa, osoba z doświadczeniem spoza administracji).

Wprowadzenie obowiązku uzasadnienia decyzji

Dobrym rozwiązaniem byłoby nałożenie na organ wykonawczy obowiązku pisemnego uzasadnienia decyzji o skróceniu wymagań, wraz z podaniem podstawy prawnej i argumentów merytorycznych. Takie uzasadnienie mogłoby być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, co zwiększyłoby przejrzystość działania urzędu.

Wzmocnienie nadzoru i kontroli

Postuluje się również stworzenie mechanizmu kontroli legalności decyzji kadrowych w jednostkach samorządu – np. przez wojewodę, Regionalną Izbę Obrachunkową lub komisję rady gminy. Taka kontrola mogłaby być fakultatywna (np. na wniosek radnych), ale zapewniałaby realną możliwość weryfikacji nadużyć.

Możliwość skargi obywatelskiej

W kontekście społecznej kontroli warto rozważyć wprowadzenie ograniczonej legitymacji skargowej dla mieszkańców – np. w sytuacjach oczywistego naruszenia wymogów ustawowych. Choć ryzykowne pod względem nadmiernego formalizmu, mogłoby to działać prewencyjnie na organy wykonawcze.

Promowanie dobrych praktyk

Obok zmian prawnych ważne jest też wspieranie dobrych praktyk w samorządach – np. przez rekomendacje Związku Miast Polskich, programy antykorupcyjne czy rankingi przejrzystości kadrowej. Samoregulacja i presja społeczna bywają równie skuteczne, jak formalne regulacje.

Wszystkie te propozycje mają wspólny cel: zwiększyć przejrzystość, profesjonalizm i odpowiedzialność w zarządzaniu kadrami publicznymi. Uporządkowanie zasad powoływania zastępców nie ograniczy swobody wójtów czy prezydentów, ale nada jej ramy zgodne z zasadami państwa prawa i dobrego zarządzania.

Powoływanie zastępców wójta, burmistrza czy prezydenta miasta z pominięciem minimalnych wymagań dotyczących stażu pracy to praktyka, która – choć możliwa na gruncie obecnych przepisów – rodzi poważne wątpliwości prawne, etyczne i systemowe. Z jednej strony mamy do czynienia z elastycznością, która umożliwia dostosowanie składu kierownictwa urzędu do potrzeb lokalnej wspólnoty. Z drugiej jednak – brak jasnych kryteriów, przejrzystości i kontroli może prowadzić do arbitralności, nepotyzmu i spadku jakości zarządzania publicznego.

Analiza przepisów pokazuje, że obecne regulacje pozostawiają zbyt duże pole do interpretacji, a mechanizmy nadzoru są iluzoryczne. Prawnicy i eksperci zgodnie wskazują, że potrzebna jest nowelizacja przepisów, która ujednolici standardy i wprowadzi jasne zasady stosowania wyjątków. Równocześnie konieczne jest zwiększenie transparentności decyzji kadrowych i wzmocnienie społecznej kontroli nad ich legalnością i zasadnością.

Ostatecznie chodzi nie tylko o zgodność z literą prawa, ale także o budowanie zaufania do instytucji samorządowych. A to wymaga nie tylko dobrego prawa, ale również odpowiedzialnych decyzji i praktyki opartej na wartościach publicznej służby – a nie wyłącznie lojalności i wygodzie politycznej.

Jeśli masz wątpliwości co do legalności decyzji kadrowych w Twojej gminie, podejrzewasz nadużycia przy powoływaniu zastępcy wójta lub burmistrza, albo chcesz zrozumieć, jakie masz możliwości działania jako obywatel, radny lub pracownik samorządowy – skontaktuj się z kancelarią Adwokaci Warszawa. Nasi prawnicy specjalizują się w prawie administracyjnym i samorządowym, oferując rzetelną analizę sytuacji, pomoc w przygotowaniu skarg i wniosków oraz reprezentację w postępowaniach przed organami nadzoru i sądami administracyjnymi. Działamy po to, by prawo w samorządzie było stosowane przejrzyście, odpowiedzialnie i z poszanowaniem interesu publicznego.

Autor: Bruno Antoni Ewertyński

Korekta: ChatGPT

Grafkia: ChatGPT