W erze intensywnego rozwoju technologicznego i rosnącej konkurencji rynkowej, przedsiębiorstwa coraz częściej sięgają po inżynierię odwrotną (ang. reverse engineering), aby zrozumieć, jak działają cudze produkty – po to, by je odtworzyć, ulepszyć lub opracować rozwiązania kompatybilne. Mimo że proces ten może wydawać się kontrowersyjny, co do zasady jest on legalny. Kluczowe znaczenie ma jednak to, czy przy jego stosowaniu nie dochodzi do naruszenia cudzej tajemnicy przedsiębiorstwa – chronionej zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i unijnego.

Czym jest inżynieria odwrotna?
Inżynieria odwrotna to proces polegający na analizie gotowego produktu – fizycznego lub cyfrowego – w celu poznania jego konstrukcji, zasad działania oraz zastosowanych rozwiązań technologicznych. Celem takiej analizy może być odtworzenie produktu, jego ulepszenie, opracowanie rozwiązania kompatybilnego lub lepszego, a także identyfikacja ewentualnych błędów lub luk bezpieczeństwa.
W praktyce reverse engineering znajduje zastosowanie w wielu branżach – od przemysłu elektronicznego, przez motoryzację, po informatykę. Przykładowo:
- producenci części zamiennych analizują oryginalne komponenty, aby móc wytworzyć własne, kompatybilne elementy,
- firmy informatyczne dokonują analizy oprogramowania w celu zapewnienia interoperacyjności swoich produktów,
- zespoły zajmujące się cyberbezpieczeństwem badają aplikacje pod kątem podatności na ataki.
W odróżnieniu od kopiowania produktu na podstawie dostępu do jego dokumentacji lub kodu źródłowego, reverse engineering polega na poznaniu mechanizmów działania na podstawie zewnętrznego, dostępnego egzemplarza. To subtelna, ale istotna różnica z punktu widzenia prawa – ponieważ legalność takiego działania zależy od sposobu pozyskania wiedzy oraz tego, czy nie dochodzi przy tym do naruszenia cudzych praw, w tym tajemnicy przedsiębiorstwa.
Ramy prawne reverse engineeringu w Polsce i UE
Choć reverse engineering nie jest wprost uregulowany jako osobna instytucja w polskim prawie, jego legalność i ograniczenia wynikają z kilku kluczowych źródeł – zarówno krajowych, jak i unijnych. W praktyce ocena dopuszczalności tego rodzaju działań zależy od kontekstu: rodzaju analizowanego produktu, sposobu jego pozyskania, a także obowiązujących umów lub licencji.
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Najważniejszym aktem prawnym w tym zakresie jest ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.), która chroni tajemnicę przedsiębiorstwa. Reverse engineering jest co do zasady legalny, dopóki nie prowadzi do pozyskania informacji uznanych za tajemnicę przedsiębiorstwa w sposób nieuprawniony. Zgodnie z art. 11 ust. 4 u.z.n.k., legalne jest pozyskanie informacji technicznych lub technologicznych, jeśli następuje to w sposób zgodny z prawem, w szczególności poprzez obserwację, badanie, demontaż lub testowanie produktu udostępnionego publicznie.
Dyrektywa UE 2016/943
Polskie przepisy są zgodne z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r., która określa zasady ochrony niejawnego know-how i informacji handlowych przed ich bezprawnym uzyskaniem, wykorzystaniem i ujawnieniem. Dyrektywa uznaje reverse engineering za dopuszczalną formę uzyskiwania informacji, o ile nie został ograniczony umownie, np. poprzez warunki licencyjne lub NDA.
Prawo autorskie
W przypadku reverse engineeringu oprogramowania zastosowanie ma również ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Artykuł 75 ust. 2 tej ustawy zezwala na dekompilację programu komputerowego w zakresie niezbędnym do zapewnienia interoperacyjności z innym programem, pod warunkiem spełnienia określonych przesłanek. To wyjątek od generalnej zasady ochrony kodu źródłowego jako utworu.
W świetle powyższych regulacji można stwierdzić, że reverse engineering nie jest zabroniony jako taki – jednak jego dopuszczalność zależy od zgodności z przepisami chroniącymi cudze informacje poufne, prawa autorskie oraz od treści umów zawartych z producentem analizowanego produktu.
Reverse engineering a tajemnica przedsiębiorstwa
Choć reverse engineering może być legalny, granicę dopuszczalności wyznacza ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa. To właśnie w tym obszarze dochodzi najczęściej do kolizji między swobodą analizy cudzych produktów a obowiązkiem poszanowania prawa do zachowania poufnych informacji.
Czym jest tajemnica przedsiębiorstwa?
Zgodnie z art. 11 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, tajemnicą przedsiębiorstwa są:
„informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji, jeżeli podjęto w stosunku do nich niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.”
Oznacza to, że sama wartość informacji oraz podjęcie przez przedsiębiorcę realnych działań zabezpieczających (np. ograniczenie dostępu, NDA, szyfrowanie danych) są warunkiem objęcia danej wiedzy ochroną.
Legalność reverse engineeringu a dostęp do informacji
Działanie polegające na rozłożeniu ogólnodostępnego produktu na części i analizie jego budowy czy działania – bez naruszenia umowy ani uzyskiwania dostępu do poufnych dokumentów – co do zasady nie stanowi naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa. Przykład: zakup urządzenia w sklepie i analiza jego komponentów w celach badawczych lub rozwojowych.
Inaczej będzie jednak, gdy:
- produkt został pozyskany w sposób nielegalny lub wbrew warunkom umowy,
- reverse engineering jest wyraźnie zakazany w umowie licencyjnej,
- analizowane informacje nie są dostępne z zewnątrz, a ich poznanie wymaga obejścia zabezpieczeń lub naruszenia zaufania (np. pracownik przekazuje wewnętrzną dokumentację konkurencji).
Znaczenie zgody lub zakazu umownego
W praktyce wiele firm próbuje ograniczyć możliwość stosowania reverse engineeringu poprzez klauzule umowne – np. w licencjach oprogramowania lub regulaminach zakupu sprzętu. Zgodnie z Dyrektywą 2016/943 i orzecznictwem unijnym, takie ograniczenia mogą być skuteczne, o ile zostały wyraźnie sformułowane i zaakceptowane przez użytkownika.
Podsumowując: reverse engineering narusza tajemnicę przedsiębiorstwa tylko wtedy, gdy prowadzi do ujawnienia chronionych informacji w sposób sprzeczny z prawem lub postanowieniami umownymi. Analiza ogólnodostępnych produktów w celu ich zrozumienia czy ulepszenia – prowadzona w dobrej wierze – mieści się co do zasady w granicach legalności.
Legalność reverse engineeringu – kiedy jest dozwolony?
Choć reverse engineering nie jest zakazany sam w sobie, jego legalność zależy od konkretnych okoliczności. Istnieją sytuacje, w których taka analiza jest wyraźnie dozwolona przez prawo, oraz przypadki, w których może prowadzić do odpowiedzialności prawnej. Kluczowe znaczenie mają źródło analizowanego produktu, sposób pozyskania informacji oraz kontekst umowny.
Produkt został legalnie nabyty
Zasadniczy warunek dopuszczalności reverse engineeringu to legalne nabycie produktu. Oznacza to, że osoba dokonująca analizy uzyskała egzemplarz danego towaru lub oprogramowania zgodnie z prawem – np. przez zakup, licencję lub darowiznę. Reverse engineering na przedmiocie pochodzącym z nielegalnego źródła (np. z naruszeniem umowy, kradzieży danych) nie będzie zgodny z prawem.
Brak umownego zakazu (np. NDA, licencja)
Reverse engineering może zostać ograniczony umownie – na przykład w licencji użytkownika końcowego (EULA) albo w umowie o zachowaniu poufności (NDA). Jeśli użytkownik wyraźnie zobowiązał się, że nie będzie dokonywał analiz technicznych produktu, to ich przeprowadzenie będzie naruszeniem umowy, nawet jeśli technicznie byłyby możliwe. W takim wypadku nie chodzi już tylko o ustawową ochronę tajemnicy, ale o odpowiedzialność kontraktową.
Reverse engineering w celu zapewnienia interoperacyjności
Prawo autorskie dopuszcza reverse engineering oprogramowania w określonym celu. Zgodnie z art. 75 ust. 2 pkt 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dozwolone jest:
„sporządzanie lub obserwowanie, badanie lub testowanie funkcjonowania programu komputerowego w celu poznania jego idei i zasad, jeżeli odbywa się to w czasie wprowadzenia programu do obrotu, instalowania, uruchamiania, badania lub testowania.”
Dodatkowo, art. 75 ust. 3 umożliwia dekompilację programu, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia współpracy z innym programem. Działanie to musi jednak spełniać szereg warunków – m.in. być ograniczone do koniecznego zakresu i nie może prowadzić do wykorzystania zdobytych informacji w innych celach.
Informacje nie są chronione jako tajemnica
Jeśli analizowane informacje są publicznie dostępne albo łatwo dostępne dla specjalistów z danej branży, nie korzystają z ochrony jako tajemnica przedsiębiorstwa. W takim przypadku reverse engineering będzie w pełni legalny, nawet jeśli doprowadzi do poznania technologii stosowanej przez konkurencję.
Podsumowując: reverse engineering jest dozwolony, gdy:
- analizowany produkt pochodzi z legalnego źródła,
- nie obowiązuje zakaz wynikający z umowy,
- działanie ma uzasadniony cel, np. interoperacyjność lub rozwój własnych rozwiązań,
- nie dochodzi do nieuprawnionego uzyskania informacji chronionych jako tajemnica przedsiębiorstwa.
W przeciwnym razie takie działania mogą skutkować roszczeniami cywilnymi, a nawet odpowiedzialnością karną za czyny nieuczciwej konkurencji.
Granice legalności i ryzyka prawne
Choć reverse engineering może być legalnym narzędziem analizy produktu, przekroczenie granic dopuszczalności prawnej niesie za sobą istotne ryzyka – zarówno cywilne, jak i karne. Przedsiębiorcy i inżynierowie muszą mieć świadomość, że nie każda forma „badania cudzego rozwiązania” jest dozwolona, a o legalności decydują konkretne okoliczności i intencje.
Przekroczenie granic – kiedy reverse engineering staje się naruszeniem prawa?
Reverse engineering może zostać uznany za naruszenie prawa, gdy:
- obejmuje informacje objęte tajemnicą przedsiębiorstwa, pozyskane w sposób nieuprawniony (np. poprzez obejście zabezpieczeń, złamanie hasła, użycie informacji pozyskanych od byłego pracownika),
- narusza umowne zobowiązania, takie jak klauzule zakazujące analizowania produktu w EULA, NDA czy umowie serwisowej,
- służy do skopiowania rozwiązania w sposób prowadzący do czynu nieuczciwej konkurencji – np. odtworzenie produktu w sposób, który wprowadza odbiorców w błąd co do jego pochodzenia lub wykorzystanie informacji chronionych do zdobycia przewagi rynkowej.
Odpowiedzialność cywilna i karna
Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej, w tym:
- żądania zaniechania naruszeń,
- usunięcia skutków,
- naprawienia szkody (odszkodowanie),
- wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści.
W przypadku działania umyślnego lub w warunkach rażącego naruszenia, możliwa jest również odpowiedzialność karna (art. 23 u.z.n.k.) – grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Znaczenie dobrej wiary i dokumentowania procesu
Reverse engineering prowadzony w dobrej wierze, z poszanowaniem obowiązujących przepisów i umów, jest co do zasady dozwolony. Dla uniknięcia zarzutów warto jednak:
- dokumentować przebieg analizy, w tym źródło produktu, narzędzia użyte do badania, zakres testów,
- odseparować zespoły techniczne od osób mających dostęp do poufnych danych konkurencji (tzw. clean room approach),
- konsultować działania z prawnikiem, zwłaszcza w przypadkach granicznych lub przy analizie produktów konkurencji.
Podsumowując: reverse engineering przestaje być legalny, gdy prowadzi do uzyskania chronionych informacji w sposób sprzeczny z prawem lub umową. Przedsiębiorcy powinni zachować szczególną ostrożność i wdrożyć procedury minimalizujące ryzyko odpowiedzialności – zarówno po stronie osób wykonujących analizę, jak i całej organizacji.
Zarówno firmy planujące wykorzystanie reverse engineeringu, jak i te chcące chronić swoje produkty przed jego skutkami, powinny świadomie zarządzać ryzykiem prawnym związanym z tą praktyką. Poniżej przedstawiono kluczowe rekomendacje dla obu grup przedsiębiorców.
Jak legalnie stosować reverse engineering?
Dla podmiotów, które chcą analizować cudze produkty w celu rozwoju własnych rozwiązań:
Zapewnij legalne źródło produktu – nabycie towaru z legalnego rynku lub licencji jest podstawą legalności analizy.
Sprawdź ograniczenia umowne – przeanalizuj licencje, regulaminy, NDA czy warunki sprzedaży; zidentyfikuj ewentualne klauzule zakazujące inżynierii odwrotnej.
Określ cel analizy – najlepiej, jeśli reverse engineering ma służyć interoperacyjności, weryfikacji bezpieczeństwa lub innowacjom własnym, a nie kopiowaniu rozwiązań.
Dokumentuj proces – prowadź szczegółową dokumentację działań technicznych i prawnych, aby móc wykazać dobrą wiarę oraz zgodność z prawem.
Konsultuj się z prawnikiem – przy projektach technicznych analizujących produkty konkurencji warto przeprowadzić audyt ryzyk prawnych.
Jak chronić swoje produkty przed reverse engineeringiem?
Dla przedsiębiorców chcących utrzymać przewagę rynkową i ochronić swoje know-how:
Zadbaj o tajemnicę przedsiębiorstwa – wdrożenie środków organizacyjnych i technicznych (np. ograniczenie dostępu, oznaczenie informacji jako poufnych, szyfrowanie, procedury bezpieczeństwa) to warunek objęcia informacji ochroną.
Stosuj klauzule umowne – NDA z kontrahentami, zakazy reverse engineeringu w licencjach i regulaminach – to skuteczna prewencja, o ile są wyraźne i egzekwowane.
Zabezpiecz technicznie produkt – np. przez uniemożliwienie demontażu, zaciemnianie kodu, kontrolę dostępu, zabezpieczenia antysabotażowe.
Szkol pracowników i kontrahentów – świadomość prawna zespołu jest istotna zarówno po stronie twórców, jak i odbiorców technologii.
Podsumowując: reverse engineering może być cennym narzędziem, ale musi być stosowany z rozwagą. Również ci, którzy chcą chronić swoją przewagę konkurencyjną, powinni aktywnie zarządzać ryzykiem ujawnienia know-how. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie potrzebna jest spójna strategia – prawna, techniczna i organizacyjna.
Jeśli Twoja firma planuje analizę cudzego produktu pod kątem technologicznym, rozważa wykorzystanie reverse engineeringu w ramach rozwoju nowych rozwiązań lub potrzebuje zabezpieczyć własne know-how przed nieuprawnionym kopiowaniem – warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem. Kancelaria Adwokaci Warszawa oferuje kompleksowe wsparcie prawne w zakresie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, oceny legalności działań technicznych oraz konstruowania skutecznych klauzul umownych. Skontaktuj się z nami, by świadomie zarządzać ryzykiem i podejmować decyzje zgodne z prawem i interesem Twojego biznesu.
Autor: Bruno Antoni Ewertyński
Korekta: ChatGPT
Grafkia: ChatGPT